Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2015

"Gówniana siódemka" na halloween

Jeżeli macie dosyć swoich znajomych i chcecie się ich pozbyć raz na zawsze to świetnym sposobem może okazać się zorganizowanie maratonu filmowego na halloween. Ale pewnie teraz po głowie kołacze Wam się pytanie, jakie filmy dobrać, żeby osiągnąć postawiony sobie cel? Możecie skorzystać z kilku propozycji podsuniętych w tym poście, które zagwarantują Wam utratę przyjaciół w jeden wieczór i to bez większego wysiłku. Oto "gówniana siódemka"!

Autor tekstu: Est

piątek, 23 stycznia 2015

Filmy growe - klaps #6


Tak, to już szósta, czyli przedostatnia odsłona cyklu "Filmy growe", który to dotyczy ekranizacji gier wideo. Poprzednia część miała w sobie sporo różnorodności, tym razem różnorodność ogranicza się do dwóch gatunków - horror i akcja. Nie ma tu miejsca na przygodowe fantasy, czy inne bzdety. Ale od razu przypominam czym jest cykl "Filmy growe" i o co tutaj chodzi z cyferkami przy filmach. Tutaj nie ma odliczania od najgorszego do najlepszego, ale odwrotnie. Dlatego kulminacją całej serii będzie odcinek siódmy, gdzie w końcu pojawi się pięć najgorszych ekranizacji gier w historii filmu i gier wideo. W szóstym odcinku skupiam się na produkcjach, którym przydzieliłem miejsca od 26 do 30 (czyli tym bardzo złym, ale . I jeszcze raz chciałem przypomnieć, że zestawienie jest subiektywne i nie raz pisząc o filmach górę biorą sentymenty (chociaż ta zasada bardziej dotyczyła produkcji z górnej części tabeli).

Autor tekstu: Est

poniedziałek, 6 października 2014

Filmy growe - klaps #2



Drugi odcinek dotyczący ekranizacji gier skupia się na kolejnej piątce filmów. Tym razem schodzę o poziom niżej niż w pierwszej części. Tak dla przypomnienia napiszę tylko, że lista zawierać będzie 35 produkcji. Przy układaniu listy pod uwagę brałem wyłącznie produkcje aktorskie, dla których pierwowzorem były gry wideo. Cykl nie będzie stały, kolejne odsłony będą pojawiały się nieregularnie. Lista jest ułożona od najlepszych do najgorszych, oczywiście według mojej subiektywnej oceny, która często podyktowana jest sentymentami.

Autor: Est

piątek, 2 maja 2014

Zaskakująca adaptacja "Królewny Śnieżki"

Snow White: A Deadly Summer
(Śnieżka: Letni Koszmar)

Rok: 2012
Gatunek: horror
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Od jakiegoś czasu panuje moda na "przerabianie" znanych baśni i nadawanie im mrocznego klimatu. Akurat twórcy filmowi upodobali sobie baśnie braci Grimm. Nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie, w końcu są one tak spisane, że mogą być historią z morałem skierowaną do najmłodszych, ale również mrożącym krew w żyłach horrorem dla dorosłych. Pozostaje mieć tylko odrobinę wyobraźni, żeby z grupki wesołych 7 krasnoludów zrobić zwyrodnialców pastwiących się nad niewinną Śnieżką. Ale "Snow White: A Deadly Summer" to nie jest tego typu produkcja. Ewidentnie David DeCoteau (reżyser) i Barbara Kymlicka (scenariusz) pozazdrościli Frankowi Sciurbie i jego zaskakującej adaptacji "Draculi" (zainteresowanych odsyłam do recenzji "Smaku Zła") i stworzyli równie zaskakującą ekranizację "Królewny Śnieżki".

środa, 27 listopada 2013

Sobotnie kino - odcinek 3

Cykl "Sobotnie Kino" powraca specjalnie z okazji niedawno odbywającej siódmej edycji Festiwalu 5 Smaków, czyli przeglądu kina azjatyckiego. W tym roku zdecydowanie najczęściej prezentowane były produkcje Johnniego To - mistrza gangsterskich porachunków. Ale nie brakowało też obrazów osadzonych w zupełnie innych klimatach. W pierwszej z trzech odsłon "sobotniego kina" poświęconego filmom prezentowanym na wspomnianym powyżej festiwalu przyjrzę się bliżej trzem produkcjom pokazującym różnorodność azjatyckiego kina.

- The Grandmaster (Wielki Mistrz; 2013)
- Confessions (Wyznania; 2010)
- Drug War (Kartel; 2012)


niedziela, 18 sierpnia 2013

Letni maraton kina słabego (10.08.2013)

Długo trzeba było czekać na kolejny „Maraton złego gustu”, kiedy jednak się rozpoczął, to na dobre. W jeden wieczór przebrnęliśmy przez 8 filmów. Kompilacja ta była esencją wszystkiego, co reprezentuje ciągnący się już jakiś czas cykl oglądania dzieł kinematografii gorszego gatunku.

Autorzy podsumowania: Bobson, Luskan13, Est

piątek, 21 czerwca 2013

Kac Vegas nad Wisłą

Kac Wawa

Rok: 2012
Gatunek: komedia
Kraj: Polska

Autor recenzji: Est

Mimo tego, że bardzo długo się przed tym broniłem, w końcu postanowiłem zobaczyć najnowsze ”dzieło” Rafała Karwowskiego - do tej pory reżysera kompletnie mi nieznanego. Jednak magnesem, który przyciągnął mnie do "Kac Wawa" były właśnie niskie oceny filmu, zgryźliwe komentarze (zwłaszcza te wieszczące upadek polskiego kina) i ogólny "hejt" związany z tą produkcją. Nagroda Złotych Węży, polskiego odpowiednika Złotych Malin, które film otrzymał w najróżniejszych kategoriach (w tym najważniejszej - "komedia, która nie śmieszy"), dodawał jedynie smaczku. Spodziewając się najgorszego zasiadłem wygodnie i oddałem się błogiej bezmyślności.

poniedziałek, 13 maja 2013

Outpost: Black Sun (2012)

Outpost: Black Sun

Rok: 2012
Gatunek: horror/akcja
Kraj: UK

Autor recenzji: Est

Cztery lata trzeba było czekać na kontynuację "Eksperymentu SS" - za sterami ponownie zasiedli Steve Barker (reżyseria i scenariusz) oraz Rea Brunton (scenariusz). Tak naprawdę nie wiem, co było powodem takiego długiego oczekiwania przed produkcją drugiej części historii o super-żołnierzach z III Rzeszy. W każdym razie twórcy "Outpost: Black Sun" dysponowali tym razem znacznie większymi środkami finansowymi, co po prostu widać niemalże od razu - czy jednak środki finansowe są najważniejsze w produkcji filmu? Ale o tym szerzej w dalszej części recenzji. 

piątek, 19 kwietnia 2013

Maraton "Sobota 13-tego" (13.04.2013)


Sobota 13-nastego brzmi jak marna kopia jednego z najbardziej znanych slasherów w historii kina, albo przynajmniej nieudolny sequel serii. W tym wypadku jednak była to data, kiedy trzech nieustraszonych koneserów kina klasy B znowu zwarło szyki, by sprostać wysmakowanym produkcjom filmowym gorszej kinematografii.  W wieczornym menu znalazło się aż siedem różnych dań – każde wydawało się podobnie ciężko strawne. Zaczynając jednak od przystawki...

Autorzy podsumowania: Bobson, Est

wtorek, 2 kwietnia 2013

Dracula (2012)

Dracula
(aka Dracula 3D)

Rok: 2012
Gatunek: horror
Kraj: Włochy/Francja/Hiszpania

Autor recenzji: Est

Przy okazji recenzji "Werewolf - The Beast Among Us" pisałem o tym, że w ostatnim czasie namnożyło się filmów o wampirach i wilkołakach. Podobnie dzieje się z klasycznymi bajkami zamienianymi na potrzeby kina na filmowe "akcyjniaki", ale oczywiście utrzymane w klimacie fantasy (chociażby "Hansel and Gretel: Witch Hunters" czy "Snow White and the Huntsman"). Ale nie o tym miało być - produkcji o wampirach jest mnóstwo, ale dawno nie było żadnego filmu z tym najbardziej znanym krwiopijcą w roli głównej. Patrząc nieco wstecz to chyba ostatnią produkcją z Vladem dającą się oglądać był "Dracula 2000" z młodym jeszcze Gerardem Butlerem - swoją drogą później ten film doczekał się jeszcze dwóch żenujących części (w 2003 i 2005 roku), oczywiście kontynuacje obyły się już bez Butlera. Z pewnych powodów pomijam najbardziej zaskakującą ekranizację powieści Brama Stokera, czyli "Smak Zła" w reżyserii Franka Sciurby - jako, że była to ekranizacja tak zaskakująca, że niektórzy widzowie mogli nie połączyć tego filmu z najbardziej znaną powieścią gotycką. O postaci najbardziej znanego wampira w historii literatury, jak i kina postanowił widzom przypomnieć nie kto inny jak sam Dario Argento - reżyser, który swoje największe triumfy święcił w latach 70-tych i 80-tych.

piątek, 29 marca 2013

Maraton (22.03.2013)


22 marca odbył się drugi maraton, na którym udało nam się obejrzeć 6 filmów (jak i spore fragmenty meczu Polska-Ukraina) - mieszanka była spora, chociaż przeważały horrory i filmy horroro-podobne (bo niektóre ciężko nazwać horrorami). W zestawie znalazł się nawet film z lat 80-tych oraz jego zeszłoroczny remake - oj było co porównywać.

Autorzy podsumowania: Bobson, Luskan13, Est

sobota, 16 marca 2013

Werewolf - The Beast Among Us (2012)

Werewolf: The Beast Among Us
(Wilkołak: Bestia Wśród Nas)

Rok: 2012
Gatunek: horror/akcja
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Od kilku lat temat wampirów i wilkołaków w filmach jest wałkowany aż zbyt intensywnie. Z tymże warto zwrócić uwagę na to, że te krwiożerce bestie na przestrzeni lat zaczęły się zmieniać. Nagle wampiry przestały chcieć zabijać, a wilkołaki zapragnęły stać się zwykłymi ludźmi. Do tego zaczęto obarczać demony zwykłymi ludzkimi uczuciami - to zepsuło nie tylko wizerunek tych potworów, ale też sprawiło, że stały się one bohaterami zupełnie innych produkcji. Co za tym idzie również były produkowane dla zupełnie innych ludzi - wielbiciele krwawych horrorów z wampirami i wilkołakami raczej nie mają ostatnio zbyt wielu produkcji do oglądania. Za to nie brakuje ugrzecznionych produkcji, w których młody wampir...a zresztą nieważne. Czy "Werewolf : The Beast Among Us" dalej idzie tą błędną ścieżką? A może przywraca wilkołaki do ich dawnego stanu? Trudne zadanie zostało postawione przed Louisem Morneau - tym bardziej, że jest to reżyser specjalizujący się w słabych produkcjach kierowanych od razu na rynek dvd.

czwartek, 21 lutego 2013

Maraton (04.01.2013)


Wreszcie przyszedł czas na kilka słów odnośnie kolejnego maratonu - oczywiście nie jest to maraton następujący bezpośrednio po tym z 17 sierpnia 2012 roku, ale za to pierwszy w 2013 roku. Jak to zwykle bywa obejrzanych zostało 6 filmów utrzymanych w różnych klimatach, jak i powstających w różnych latach i funduszach.

Autor podsumowania: Luskan13
Swoje trzy grosze dorzucił: Est


czwartek, 31 stycznia 2013

30 Nights of Paranormal Activity with the Devil Inside the Girl with the Dragon Tattoo (2012)

30 Nights Of Paranormal Activity With The Devil Inside The Girl With The Dragon Tattoo

Rok: 2012
Gatunek: komedia
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Parodie hitów filmów są z roku na rok coraz gorsze. Co chwilę powstaje kolejna część "Strasznego Filmu", która jest jeszcze gorsza od poprzedniej - co przy nowszych odsłonach jest naprawdę sporym wyzwaniem.  Ewentualnie produkowany jest kolejne nędzne filmidło z "Movie" w tytule. Tak naprawdę z rozrzewnieniem wspominam stare parodie typu "Airplane!", "Hot Shots", czy "The Naked Gun". Niestety od wielu, wielu lat parodie filmowe to żenujące obrazy - biedny (często wręcz kiblowy) humor, kompletny brak scenariusza, znane z kasowych filmów postaci wrzucane na siłę. Jeśli do tego dołożyć koszmarną grę aktorską to mamy już komplet. Czy zatytułowany w dość ciekawy sposób film Craiga Mossa coś zmieni w tej materii?

niedziela, 23 grudnia 2012

Sinister (2012)

Sinister

Rok: 2012
Gatunek: horror
Kraj: USA

Autor recenzji: Bobson

Niestety zawód – tymi słowami muszę określić najnowszy film Scotta Derricksona, gdzie główną rolę gra Ethan Hawke, znany z niegdyś głośnego „Dnia próby”. Czy mogło być inaczej skoro od pierwszych informacji o tej produkcji, jej temat wydawał się już być wymielony do granic niestrawności? Jak widać Hollywood nadal straszy, ale nie tak jakby tego chciało. Po raz kolejny scenarzyści szarpnęli się na przedstawienie historii rodziny, która wprowadza się do nawiedzonego domu na przedmieściach – gdyż do tego to się właściwie sprowadza, kropka. Postać grana przez Hawkea jest tu głową tejże rodziny. Udając domorosłego kryminologa zajmuje się pisaniem książek dotykających spraw morderstw, których nigdy nie rozwiązano. Skupia się na własnych analizach, studiuje policyjne dochodzenia, bada motywy i pominięte poszlaki. Swoimi publikacjami zaś usiłuje sprawić, by sprawiedliwość zatriumfowała. Jakkolwiek jednak brzmi to wyniośle i chlubnie, przy bliższym zapoznaniu się z bohaterem dostrzegam w nim nutkę desperacji i egoizmu, cały ten blask i zapalczywość w dobrej sprawie przyćmiewa chęć odniesienia sukcesu, za wszelką cenę. Oto człowiek, który swoje pięć minut sławy miał dawno temu i nieważne, że napisał szereg tytułów od tamtej pory, każdy i tak pamięta tylko jego jedno dokonanie sprzed lat. Narastająca presja ze strony żony, utrzymującej finansowo całą rodzinę i wewnętrzne niespełnienie pcha go po coraz drastyczniejsze metody. Jego pracownią do napisania nowego dzieła mającego wszystko zmienić, staje się dom na przedmieściach, w którym kiedyś zamordowano brutalnie całą rodzinę. Pikanterii dodaje fakt, że o makabrycznych wydarzeniach wie tylko on i skrzętnie stara się to ukryć przed resztą domowników. Jak się okazuję, dochowanie jednak tajemnicy nie będzie zależeć tylko od niego – w domu zaczynają dziać się niepokojące rzeczy, które swoim działaniem wpływają na każdego z mieszkańców. Wszystko zaś się zaczyna od znalezienia na strychu tajemniczego pudełka ze starymi szpulami filmów…

piątek, 14 grudnia 2012

Resident Evil: Retribution (2012)

Resident Evil: Retribution
(Resident Evil: Retrybucja)

Rok: 2012
Gatunek: akcja/horror/sci-fi
Kraj: Kanada/Niemcy

Autor recenzji: Bobson

Długo szukałem w sobie odpowiednich słów, które potrafiłyby opisać uczucia, które wiły się we mnie (jak robaki) po obejrzeniu filmu „Resident Evil: Retribution”. Seans był dla mnie tak druzgoczący, że w jego trakcie zauważyłem,  jak nieświadomie próbuję wydłubać sobie oczy. Za próby samookaleczenia odpowiada ten sam rzeźnik kinematografii, który spierdolił tytuł „Residen Evil” już na samym początku, X części temu – Paul W.S. Anderson (spryciarz ma na swoim koncie kilka innych spektakularnych porażek z tytułami-pewnikami, jak widać ma kunszt w łapie). Oto bowiem specjalista od napuszonych i efekciarskich gniotów. Gość, który wszystkie znane mu triki reżyserskie mógłby wyliczyć na palcach jednej ręki – z przekrojami budynków, w których dzieje się akurat akcja i oczywiście wszystko w zwolnionym tempem. Po seansie jego status urósł w moich oczach do miana drugiego Uwe Bolla – a tu zahaczamy już o wagę ciężką gównianych produkcji za duże "myliony".  Wiem co mówię, kiedy pierwszy kręci filmy-reklamy, płytkie wideoklipy wydłużone czasowo do ram filmowych. Drugi finansuje swoje produkcje za dawne faszystowskie złoto, do którego jakimś cudem zdobył dostęp – w myśl, że „tamtym” ten kapitał już się nie przyda… Czekam na kolaborację obu panów. Tymczasem w tej chwili postaram się pokrótce przybliżyć czym jest półtorej godziny tej dyskursywnej katorgi.  Zrobię to zaś by Was ostrzec, i  wierzcie mi, nie jest łatwo pisać z zaciśniętymi pięściami.  Anderson draniu! To za półtorej godziny mojego życia, które mi ukradłeś i które już nigdy do mnie nie wróci. Zanim wsiądę jednak do tego wagonika nienawiści, chcę oficjalnie oświadczyć: zabierając się za ten tytuł uzbroiłem się po zęby w odpowiedni dystans, doskonale wiedziałem z jakiej półki rozrywkę sięgam i przeczuwałem jakich lotów będzie to widowisko. Jednak to co zastałem… czuje się intelektualnie zgwałcony i jest mi po prostu przykro.

3..2..1..

wtorek, 11 grudnia 2012

Vampyre Nation: True Bloodthirst (2012)

Vampyre Nation: True Bloodthirst
(Nacja Wampirów)

Rok: 2012
Gatunek: akcja/horror/sci-fi
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Tematyka wampirów w filmach w ostatnich latach przeżywa prawdziwy renesans - nie tyle jakościowy, co ilościowy. Niestety większość tych produkcji jest dowodem na to, że podjęcie tematu wampiryzmu w filmie jeszcze nie jest gwarantem sukcesu. Często jest wręcz przeciwnie - wampiryzm jest wpychany na siłę do fabuły. Mam wrażenie, że właśnie taki zabieg miał miejsce w produkcji "Vampyre Nation", którego reżyserią zajął się Todor Chapkanov, a scenariusz napisał Jeffrey Green. Pierwszy ma na swoim koncie takie "hity" jak "Storm War" czy "Miami Magma". Natomiast drugi jest debiutantem w roli scenarzysty. Cóż może wyjść z takiej współpracy? A no właśnie "Vampyre Nation".

sobota, 3 listopada 2012

Wrong Turn 5 - Bloodlines (2012)

Wrong Turn 5 - Bloodlines
(Droga bez powrotu 5)

Rok: 2012
Gatunek: horror
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Pół roku temu miałem przyjemność pisać recenzję filmu "Wrong Turn 4 - Bloody Beginning". Obraz ten dawał nadzieję na to, że seria jednak powoli, w ogromnych bólach, ale jednak wyjdzie na prostą. Swoistym cudotwórcą miał się okazać Declan O'Brien, który zajął się zarówno reżyserią, jak i pisaniem scenariusza. Czwarta część serii wracała do początków zdeformowanych myśliwych, którzy z upodobaniem wcinają ludzkie mięso. Film został zrobiony w całkiem niezły sposób, trzymał w napięciu i nie miał zbyt wielu głupot w scenariuszu, których nie brakowało w części drugiej i trzeciej. Czwarta odsłona "Drogi bez powrotu" kierowała serię na odpowiednie tory - Declan O'Brien chyba zdawał sobie z tego sprawę i postanowił kuć żelazo póki gorące - czym prędzej zabrał się za realizację "Wrogn Turn 5", którego światowa premiera miała miejsce 23 października 2012 roku.

poniedziałek, 29 października 2012

Sobotnie kino - odcinek 1

"Sobotnie kino" to nowy cykl, który będzie trochę podobny do zapoczątkowanego niedawno "3 grosze". Różnica będzie taka, że na warsztat będzie branych więcej filmów, a wypowiadać się o nich będzie od 1 do 3 osób.

Na pierwszy odcinek składają się krótkie opinie dotyczące filmów:
- Bait 3D (W szczękach rekina; 2012)
- Carnage (Rzeź; 2012)
- Bangkok Dangerous (Ostatnie zlecenie; 2008)
- Abraham Lincoln: Vampire Hunter (Abraham Lincoln: Łowca wampirów; 2012)


poniedziałek, 3 września 2012

Total Recall (2012)

Total Recall
(Pamięć Absolutna)

Rok: 2012
Gatunek: sci-fi/akcja
Kraj: Kanada/USA

Autor recenzji: Est

Od razu się przyznam, że jestem fanem filmu "Total Recall" z 1990 roku. Dlatego też miałem ogromne wątpliwości co do nowej wersji filmu - tym bardziej, że jej reżyserią zajął się człowiek odpowiedzialny za "Die Hard 4.0", czyli Len Wiseman. Oczywiście ten człowiek jest również odpowiedzialny za dwie pierwsze części "Underworld", które już takie słabe nie były. Ale w przypadku nowego "Total Recall" praktycznie od samego początku pojawiały się pytania - czy to remake filmu z 1990 roku? Czy też jak najwierniejsza adaptacja opowiadania Philipa K. Dicka? W związku z tym, że nie znam treści opowiadania "We Can Remember It for You Wholesale" to skupię się bardziej na porównaniach do pierwszej wersji filmu (zresztą produkcja Wisemana podobno odbiega od powieści mniej więcej tak samo jak film Paula Verhoevena).