Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminalny. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 stycznia 2018

Fourteen Shades Of Blanks (część 1)

Billy Blanks to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci kina kopanego lat 90-tych. To właściciel niezwykle rozpoznawalnej fryzury, którą do tej pory próbuje mu nieudolnie podkraść detektyw Rutkowski. Jednak każdy, kto widział chociaż raz Blanksa w akcji ten wie, że w jego przypadku na pierwszy plan wysuwają się jego niesamowite umiejętności sztuk walki. Śmiem twierdzić, że jego kopnięcia z półobrotu wypadają zdecydowanie lepiej od tych, które rozsławiły Chucka Norrisa. I sama postać Billy'ego Blanksa to też trochę moje dzieciństwo. Wszak dzięki lokalnym dystrybutorom (pewnie niezbyt legalnym) nie raz odwiedzając wypożyczalnię kaset VHS natykałem się na kolejne produkcje z Billym w roli głównej. Do dziś pamiętam jak będąc w początkowej fazie fascynacji komiksami Marvela (dzięki ci TM-Semic) w oczy rzuciła mi się okładka "TC 2000" i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Superbohaterowie istnieją naprawdę! Ponadto mam wrażenie, że Billy Blanks jest jednym z najbardziej niedocenianych i często pomijanych aktorów kina akcji. Z tych też powodów zdecydowałem się zrobić przegląd 14 pozycji z filmografii Billy'ego Blanksa. Z uwagi na dość obszerny materiał (chciałem krótko, ale nie wyszło) musiałem podzielić tekst na dwie części, a po nich pojawi się jeszcze krótkie (tym razem bardzo się postaram) podsumowanie, czyli właściwe top 14, w których wezmę pod uwagę zarówno jakość danej produkcji (oczywiście pod kątem rozrywkowym), oraz stopień udziału Billy'ego w głównym wątku (tzn. jaką pełni rolę). Pierwsza część tekstu "Fourteen Shades Of Blanks" zamyka się na roku 1992.


piątek, 2 grudnia 2016

Sobotnie kino - odcinek 12

Drugim filmem, którym miałem okazję zobaczyć na X edycji Festiwalu Filmowego Pięć Smaków był thriller kryminalny w reżyserii Johnniego To. Jest to twórca, z którego filmami zetknąłem się po raz pierwszy w 2013 roku podczas VII edycji Festiwalu Filmowego Pięć Smaków, gdzie miałem sposobność zobaczyć "Runing On Karma". Johnnie To jest bardzo zasłużonym filmowcem dla chińskiej kinematografii, karierę reżysera rozpoczął w latach 80-tych, w tym momencie na swoim koncie ma już dziesiątki pełnometrażowych produkcji. Jego ostatnie filmy śmiało można nazwać chińskimi blockbusterami, w których występują najbardziej znani krajowi aktorzy. "Trójka" to aktualnie ostatni obraz wyreżyserowany przez Johnniego To


wtorek, 11 października 2016

Filmy za "Dychę": Krwawy kwiaciarz

Brutal
(Oprawca)

Rok: 2007
Gatunek: horror/kryminalny
Kraj: USA

"Oprawca" to kolejny film zakupiony przeze mnie za całe 5 zł! I pewnie mógłbym sobie zadać pytanie, czy na pewno było warto? Ale już patrząc po obsadzie tej produkcji mogłem w ciemno potwierdzić, że "Oprawca" to film godny wydania tej okrągłej sumy. A kogóż tu mamy? Jeffrey'a Combsa, czyli aktora znanego przede wszystkim z serii "Re-Animator", ale też z wielu innych produkcji bazujących na prozie H.P. Lovecrafta. Jest też Sarah Thompson, do której wzdychał niejeden nastolatek oglądający "Cruel Intentions 2". I na sam koniec mamy prawdziwą ikonę horroru, Michaela Berrymana, który wystąpił w wielu produkcjach grozy, fantasy i sci-fi. Jednak mi w pamięć zapadł przede wszystkim jako Pluto z serii "The Hills Have Eyes". Natomiast za scenariusz i reżyserię odpowiada Ethan Wiley. Filmowiec nie posiadający wielkiego doświadczenia, ale jednak odpowiadał za skrypty do dwóch części horroru "House", sequel nawet wyreżyserował. I odpowiadał za powstanie "Children Of The Corn V"...no cóż, to akurat nie wymaga komentarza. W każdym razie zestaw głównych aktorów sugerował przynajmniej przyzwoitą produkcję. A hasło umieszczone na dole okładki obiecywało zdecydowanie więcej.

Mordercza mieszanka Milczenia Owiec w Hostelu.
-Independent Film Quarterly          

czwartek, 19 maja 2016

Autobus pełen forsy, czyli jakby "Speed"

Heist
(Człowiek Mafii)

Rok: 2015
Gatunek: akcja/kryminalny
Kraj: USA

Bardzo dużo dobrego słyszałem o filmie "Heist", ale coś mi mówiło, że lepiej nie podchodzić do oglądania tej produkcji z huraoptymizmem. Z jednej strony co mogło pójść nie tak? W roli głównej Jeffrey Dean Morgan, którego uwielbiam za rolę Komedianta w "The Watchmen". Poza tym Robert De Niro wcielający się w rolę gangstera - oj, dawno tego nie było, a przecież to właśnie tego typu kreacje wywindowały De Niro do poziomu gwiazdy (chociażby "Godfather", "Goodfellas", "Once Upon a Time in America", oczywiście również "Heat"). No i Batista, wrestler, którego ostatnio wszędzie pełno, ale ewidentnie w kinie akcji radzi sobie dobrze (poza potknięciem w "House of the Rising Sun"). Jako bonus dostajemy byłą zawodniczkę MMA Ginę Carano, którą nie tak dawno temu można było oglądać w "Deadpool", gdzie zagrała Angel Dust. Reżyserią zajął się Scott Mann, który na swoim koncie ma taki sobie "The Tournament" z 2009, a za scenariusz odpowiadał Stephen C. Sepher, który nie ma zbyt pokaźnego doświadczenia na tym polu. Łatwo dojść do wniosku, że wszelkie niedociągnięcia realizatorskie mieli nadrabiać główni aktorzy (Morgan i De Niro).

czwartek, 31 grudnia 2015

Dziesięciu najgorszych - 2015


Koniec roku to czas podsumowań i muszę przyznać, że filmowo rok 2015 wypada naprawdę okazale. Jednak nie chcę się skupiać na tych udanych produkcjach, bo ułożenie top 10 składającego z najlepszych filmów nie byłoby problemem. W swoim zestawieniu skupiłem się na dziesięciu produkcjach, które nie tylko mnie zawiodły, ale ich projekcje wypompowały ze mnie całą energię i wynudziły niemalże na śmierć. Oczywiście zastrzegam, że nie widziałem wszystkiego co chciałem zobaczyć z premier filmowych z 2015 roku, więc poniższa dziesiątka to pewnie tylko wierzchołek góry gównianych produkcji, które trafiły do kin lub na rynek kina domowego w mijającym roku. W poniższym zestawieniu skupiam się głównie na mainstreamowych filmach, wszelkie dziwadła od Syfy, czy Asylum zostawiam na boku, może jeszcze kiedyś przyjdzie ich czas.

autor tekstu: Est

niedziela, 8 listopada 2015

Twardziel w Warszawie

Out Of Reach
(Poza zasięgiem)

Rok: 2004
Gatunek: akcja/kryminalny
Kraj: Polska/USA

Autor recenzji: Est

Filmy ze Steven Seagalem cieszą się w Polsce ogromną popularnością. Podejrzewam, że spora w tym zasługa takich telewizji jak TVN czy Polsat, które z uporem maniaka po raz n-ty emitowały w paśmie "super hit" (czy innym o podobnej nazwie) ciągle te same produkcje ze wspomnianym aktorem w roli głównej. Nie przeczę, że Seagal ma na swoim koncie kilka naprawdę dobrych filmów akcji, ale jednak zdecydowana większość to straszliwe gnioty. To oczywiście nie przeszkadza polskim telewizjom faszerować nimi swoich widzów. Kwestią czasu było, żeby powstała w końcu produkcja z Seagalem, której akcja toczyć się będzie w Polsce (tym bardziej, że podobno aktor zapałał ogromną miłością do naszego kraju).

czwartek, 5 marca 2015

Maratonowe shorty #2


Jak widać dość szybko doszło do drugiego odcinka "Maratonowych shortów". Ale wraz z drugą odsłoną nastąpiły też zmiany - jedne wymuszone, drugie trochę mniej, a część zmian to pewnie efekt naszego niedopatrzenia. Tym razem autorów shortów jest tylko dwóch - to pierwsza zmiana. Nie bawimy się w opisywanie fabuły filmów, bo to wszystko można przeczytać w sieci, a dzięki temu unikniemy niepotrzebnych powtórzeń - to druga zmiana. Zresztą jeżeli kogoś dany film zainteresuje po przeczytaniu naszych opinii to zawsze może jeszcze się zapoznać z trailerem, który jest wrzucony pod każdym tekstem. Jedno jest natomiast pewne - znajdziecie tutaj jak zwykle kilka perełek, ale też sporo gniotów, których lepiej w ogóle nie tykać.

Autorzy: Luskan13, Est

środa, 11 lutego 2015

Maratonowe shorty #1


"Maratonowe shorty" to nowy/stary cykl. Co prawda już kiedyś pojawiały się "relacje" z maratonów, ale nie miały wspólnej nazwy, a ostatni taki tekst, w którym brała udział cała nasza trójka powstał 10 sierpnia 2013 roku! Czy cykl będzie stały? Ciężko powiedzieć, to zależy od zbyt wielu zmiennych i nie da się tego potwierdzić nawet na 50%, o 100% w ogóle lepiej nie wspominać. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nowy cykl będzie się prężnie rozwijał i pojawi się w nim wiele perełek, jak i straszliwych gniotów, które na zawsze pozostawią w nas traumę.

Autorzy: Bobson, Est, Luskan13

środa, 31 grudnia 2014

Filmy growe - klaps #5


Piąta część "Filmów Growych" to następna porcja słabych ekranizacji gier. Powoli zbliżam się do szczęśliwego finału. Zwiastunami tego niech będą coraz liczniej pojawiające się produkcje w reżyserii Uwe Bolla. Tym razem mieszanka jest iście piorunująca i niemalże każda z tych produkcji pozostawia po sobie niezapomniane wrażenie, a raczej traumę. Chociaż nie jest jeszcze tak źle jak będzie w kolejnych odsłonach cyklu "Filmy Growe".

Autor tekstu: Est

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Sobotnie Kino - odcinek 6

Niestety trzeba było trochę poczekać na drugą część recenzji filmów z ósmego Festiwalu Filmowego 5 Smaków. O ile poprzednia odsłona "Sobotniego Kina" była dość monotematyczna, w końcu dotyczyła tylko kina grozy (choć każdy z filmów dotykał innych rejonów grozy), to tym razem jest zdecydowanie bardziej zróżnicowanie. Na tapetę idą dwie zupełnie różne od siebie produkcje - kryminalne kino kopane wyreżyserowane przez Walijczyka i chińska komedia osadzona w świecie dzikiego wschodu z aktorem znanym z amerykańskich produkcji.

Autor tekstu: Est


środa, 26 listopada 2014

Sobotnie kino - odcinek 5

Podobnie jak w 2013, jak i 2012, tak i w 2014 roku w Warszawie odbył się Festiwal Filmowy Pięć Smaków. Była to już ósma edycja, w której jak zwykle trafiła się sekcja kina grozy, ale motywami przewodnimi tej edycji był azjatycki western i kino queer. Niestety tym razem udało mi się zobaczyć tylko pięć filmów, z czego trzy podchodzą pod kino grozy, jeden film pod azjatycki western i jeden film był spoza wspomnianych wcześniej kategorii. W piątym odcinku "Sobotniego kina" zajmę się trzema filmami z cyklu "kino grozy", które zobaczyłem na Festiwalu Filmowym Pięć Smaków.

Autor tekstu: Est

wtorek, 9 września 2014

Zapomniane przygody przyjacielskiego pajęczaka z sąsiedztwa


Zapomniane przygody przyjacielskiego Pajęczaka z sąsiedztwa

Autor: Est

Nie wiem jak wy, ale ja mam czasami tak, że w mojej głowie pojawia się jakaś scena z filmu, którego bardzo dawno nie widziałem. Często są to produkcje widziane przeze mnie w dzieciństwie. Problem w tym, że nigdy nie mogę sobie przypomnieć z jakiego filmu ta scena pochodzi. Tak miałem ze sceną z kosmitą z "Klątwy Doliny Węży", czy sceną z uwolnionymi mutantami z "Ludzi Pod Schodami". Ale najwięcej razy w mojej głowie pojawiała się scena ze Spider-Manem, który zostaje postrzelony i bezwładnie wpada do wody. Sięgając po "Niezwykłą Historię Marvel Comics" liczyłem na rozjaśnienie obrazu, że w końcu dowiem się z jakiego filmu pochodzi ta scena, która nie daje mi spokoju. Okazało się, że Stan Lee będąc przedstawicielem Marvela w Hollywood nie uczestniczył w produkcji żadnego filmu. Albo po prostu nieuważnie czytałem. Przypadkiem natknąłem się na dziwny twór zatytułowany "Spider-Man Strikes Back" i jego kontynuację "Spider-Man: The Dragon's Challenge". To dwie produkcje telewizyjne, które powstały jako kontynuacja serialu "The Amazing Spider-Man" produkowanego w latach 1977-1979. O ile "Spider-Man Strikes Back" był produkcją telewizyjną, która trafiła do europejski kinm to "Spider-Man: The Dragon's Challenge" to zbitek dwóch odcinków serialu. A teraz zapomnijcie o filmach Sama Raimiego i Marka Webba...

środa, 11 grudnia 2013

Sobotnie kino - odcinek 4

W drugiej części "sobotniego kina" poświęconej VII Edycji Festiwalu 5 Smaków przyglądamy się dość niecodziennym filmom. Wśród wielbicieli kina jest zapewne sporo takich osób, które przypadkiem trafiając na jakiś "Machine Girl", czy inny "Story Of Ricky", przylepiają azjatyckiej kinematografii łatkę "dziwne filmy". Zapewne, gdyby ktoś, zupełnie przypadkiem, znalazł się w kinie na jednej z poniżej recenzowanych produkcji wyszedłby z podobnym przekonaniem. W końcu azjatyckie produkcje to nie tylko wu-xia, samurajskie dramaty, czy horrory czerpiące garściami z miejskich legend. Czas poznać nieco inną, tą bardziej pokręconą twarz kina z dalekiego wschodu.

- Running On Karma (2003)
- Bad Film (1995)

środa, 27 listopada 2013

Sobotnie kino - odcinek 3

Cykl "Sobotnie Kino" powraca specjalnie z okazji niedawno odbywającej siódmej edycji Festiwalu 5 Smaków, czyli przeglądu kina azjatyckiego. W tym roku zdecydowanie najczęściej prezentowane były produkcje Johnniego To - mistrza gangsterskich porachunków. Ale nie brakowało też obrazów osadzonych w zupełnie innych klimatach. W pierwszej z trzech odsłon "sobotniego kina" poświęconego filmom prezentowanym na wspomnianym powyżej festiwalu przyjrzę się bliżej trzem produkcjom pokazującym różnorodność azjatyckiego kina.

- The Grandmaster (Wielki Mistrz; 2013)
- Confessions (Wyznania; 2010)
- Drug War (Kartel; 2012)


wtorek, 12 lutego 2013

Drogówka (2013)

Drogówka

Rok: 2013
Gatunek: dramat/kryminalny
Kraj: Polska

Autor recenzji: Est

Polska kinematografia od kilku lat jest zdominowana przez plastikowe komedia romantyczne robione wręcz maszynowo przez ITI/TVN. Przeważnie są to bzdurne historyjki kompletnie oderwane od polskiej, szarej rzeczywistości - ale takie też jest zadanie takich produkcji, mają pokazać widzowi inny świat, pozbawiony codziennych trudnych problemu, za to obfitujący w zatruwające głównej bohaterce/bohaterowi błahe problemy, którymi w normalnym życiu nikt by sobie nie zatruwał głowy. Obok tych głupiutkich i naiwnych filmów pojawiają się również produkcje z zupełnie innej bajki - szare, smutne, gorzkie i do cna prawdziwe. Polska kinematografia od dawna cierpi na przygnębiającą chorobę, którą mógłbym nazwać "dramat społeczny". Mistrzem tego gatunku jest Wojciech Smarzowski, który swoją karierę rozpoczął "Weselem" w 2004 roku.

czwartek, 15 września 2011

The Warriors (1979)

The Warriors
(Wojownicy)

Rok: 1979
Gatunek: dramat/akcja/kryminalny
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

W 1965 roku żydowski imigrant o nazwisku Sol Yurick wydał książkę o tytule "The Warriors" - połączył w niej dwa światy - współczesne mu gangi młodzieżowe z tradycjami starogreckimi. Głównymi bohaterami powieści byli 14-16 latkowie, którzy należeli do gangu Dominators z Coney Island. Ociekająca przemocą historia, w której gang przedziera się przez Nowy Jork w drodze powrotnej z Brooklynu. W 1979 roku powieść Yuricka została zekranizowana, ale filmowa wersja tej historii różniła się od pierwowzoru.


poniedziałek, 2 maja 2011

U Turn (1997)

U Turn
(Droga przez piekło)

Rok: 1997
Gatunek: dramat/kryminalny/thriller
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Oliver Stone to znana marka, człowiek odpowiedzialny za takie filmy jak "Pluton", "Urodzony 4 lipca", "Wall Street", "Urodzeni Mordercy" czy seria o amerykańskich prezydentach ("W.", "Nixon" i "JFK"). Jego filmy poruszają różne problemy i ich akcja osadzona jest w różnych realiach - jednak zawsze mają świetnie skompletowaną obsadę i pozostają w głowie na długo po projekcji, a niektóre z nich to prawdziwe perełki sztuki filmowej. Jedną z takich perełek jest film "U Turn" z 1997 roku.