Zapomniany cykl "sobotnie kino" dosłownie na chwilę wraca do łask. I tak też będę go traktował, jako zapychacz pomiędzy dłuższymi recenzjami. Jak zwykle znajdziecie tutaj krótsze opinie odnośnie trzech kompletnie różnych produkcji. Tekst jest luźny i nie trzyma się specjalnie wytyczonych w dłuższych recenzjach standardów. W tym odcinku dla każdego coś miłego, jest horror, jest dramat/thriller o gangach, ale też niskobudżetowe sci-fi z lat 90-tych.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2015. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Sobotnie kino - odcinek 10
Etykiety:
1995,
2014,
2015,
3,
4,
6,
dramat,
est,
horror,
komandosi przestrzeni,
mroczne wizje,
sci-fi,
sobotnie kino,
space marines,
the guvnors,
thriller,
uk,
usa,
visions
poniedziałek, 30 maja 2016
Frankenstein prawie jak od Asylum
Victor Frankenstein
Rok: 2015
Gatunek: dramat/sci-fi/thriller
Kraj: UK/USA/Kanada
Ile już powstało filmów o Victorze Frankensteinie i jego potworze? Caaaała masa, albo i więcej. Nawet pomijając wszelkie crossovery z innymi cudakami i dziwactwa typu "I, Frankenstein", czy "Van Helsing" (z Hugh Jackmanem), to i tak wychodzi tego bardzo dużo. Mimo tak wielu produkcji wciąż najbardziej popularnymi filmami o szalonym naukowcu i jego pozszywanym ożywieńcu są "Frankenstein" z 1931 roku oraz "Mary Shelley's Frankenstein" z 1994 roku z niezapomnianą rolą De Niro. Najwidoczniej ta tematyka jest ciągle pociągająca wśród filmowców, bo oto w 2015 roku reżyser Paul McGuigan zdecydował się stworzyć nową historię opartą na motywach powieści Mary Shelley. Żeby podnieść rangę tego widowiska do głównych ról zostali zatrudnieni James McAvoy (Frankenstein) oraz Daniel Radcliffe (Igor). Znana i wielokrotnie eksploatowana historia, znani i lubiani aktorzy, zapewne spore pieniądze na realizację, a do tego mało doświadczony reżyser i jeszcze mniej doświadczony scenarzysta. Brzmi jak dobry materiał na hit, nieprawdaż?
czwartek, 19 maja 2016
Autobus pełen forsy, czyli jakby "Speed"
Heist
(Człowiek Mafii)
Rok: 2015
Gatunek: akcja/kryminalny
Kraj: USA
Bardzo dużo dobrego słyszałem o filmie "Heist", ale coś mi mówiło, że lepiej nie podchodzić do oglądania tej produkcji z huraoptymizmem. Z jednej strony co mogło pójść nie tak? W roli głównej Jeffrey Dean Morgan, którego uwielbiam za rolę Komedianta w "The Watchmen". Poza tym Robert De Niro wcielający się w rolę gangstera - oj, dawno tego nie było, a przecież to właśnie tego typu kreacje wywindowały De Niro do poziomu gwiazdy (chociażby "Godfather", "Goodfellas", "Once Upon a Time in America", oczywiście również "Heat"). No i Batista, wrestler, którego ostatnio wszędzie pełno, ale ewidentnie w kinie akcji radzi sobie dobrze (poza potknięciem w "House of the Rising Sun"). Jako bonus dostajemy byłą zawodniczkę MMA Ginę Carano, którą nie tak dawno temu można było oglądać w "Deadpool", gdzie zagrała Angel Dust. Reżyserią zajął się Scott Mann, który na swoim koncie ma taki sobie "The Tournament" z 2009, a za scenariusz odpowiadał Stephen C. Sepher, który nie ma zbyt pokaźnego doświadczenia na tym polu. Łatwo dojść do wniosku, że wszelkie niedociągnięcia realizatorskie mieli nadrabiać główni aktorzy (Morgan i De Niro).
wtorek, 17 maja 2016
Baśnowi Mściciele
Avengers Grimm
Rok: 2015
Gatunek: akcja/fantasy
Kraj: USA
Jeszcze kilka lat temu wyczekiwałem tych wszystkich produkcji, które łączyły klasyczne baśnie z kinem akcji. Wysokobudżetowe filmy fantasy, które miały oferować niezwykłe widowisko i przyciągać ludzi za sprawą nostalgii. Przecież każdy zna przygodę Jasia i Małgosi, królewny Śnieżki, czy chłopaczka od zaczarowanej fasoli. Pewnie już coraz mniej ludzi pamięta o takiej produkcji jak "Nieustraszeni Bracia Grimm" z 2005 roku, w której nie brakowało nawiązań do klasycznych baśni. Po tym wielkim bumie okazało się, że zdecydowana większość tych filmów nadaje się co najwyżej do kosza. Przepełnione efektami specjalnymi i widowiskowymi pojedynkami zdawały się nie mieć ani grama treści. Ale Asylum poszło o krok dalej...
poniedziałek, 11 stycznia 2016
W odwiedzinach u dziadków
The Visit
(Wizyta)
Rok: 2015
Gatunek: horror, thriller
Kraj: USA
Autor recenzji: Est
M. Night Shyamalan to dla mnie reżyser skończony (w negatywnym znaczeniu). Człowiek, który od ponad 10 lat nie zrobił dobrego filmu. Za jego ostatnią udaną produkcję uznaję "Osadę" z 2004 roku, a i tak nadawała się ona do oglądanie głównie z uwagi na świetną obsadę. Później było już tylko gorzej, a kiedy myślałem, że już dalej M. Night Shyamalan się nie posunie to okazało się, że to bardzo odważny reżyser, bo jest w stanie zaserwować widzom naprawdę koszmarne gówno. Gniot "After Earth" przypieczętował dla mnie los tego filmowca. W produkcji z dwoma panami Smith zawiodło absolutnie wszystko. I kogo można za to winić? Znudzonego swoją rolą Willa Smitha? A może jego wątpliwie utalentowanego syna? Oczywiście, że nie. Trzeba za to ogromne niepowodzenie winić reżysera. Dlatego z dużą niepewnością podszedłem do "Wizyty". Miał to być pierwszy horror w filmografii M. Night Shyamalana, a może to jeden z nielicznych gatunków, które nie zostały jeszcze przez niego sprofanowane?
czwartek, 31 grudnia 2015
Dziesięciu najgorszych - 2015
Koniec roku to czas podsumowań i muszę przyznać, że filmowo rok 2015 wypada naprawdę okazale. Jednak nie chcę się skupiać na tych udanych produkcjach, bo ułożenie top 10 składającego z najlepszych filmów nie byłoby problemem. W swoim zestawieniu skupiłem się na dziesięciu produkcjach, które nie tylko mnie zawiodły, ale ich projekcje wypompowały ze mnie całą energię i wynudziły niemalże na śmierć. Oczywiście zastrzegam, że nie widziałem wszystkiego co chciałem zobaczyć z premier filmowych z 2015 roku, więc poniższa dziesiątka to pewnie tylko wierzchołek góry gównianych produkcji, które trafiły do kin lub na rynek kina domowego w mijającym roku. W poniższym zestawieniu skupiam się głównie na mainstreamowych filmach, wszelkie dziwadła od Syfy, czy Asylum zostawiam na boku, może jeszcze kiedyś przyjdzie ich czas.
autor tekstu: Est
wtorek, 3 listopada 2015
Sobotnie kino - odcinek 9
Dziewiąty odcinek "Sobotniego kina" to taka pozostałość po halloween. Trzy horrory, każdy utrzymany w innym klimacie, każdy straszący w inny sposób, każdy dziejący się w innych realiach. Jest tutaj coś dla wielbicieli zombie, ale też dla miłośników duchów, czy demonów. Nie brakuje rozlewu krwi, czy prawdziwych dramatów. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Autor tekstu: Est
czwartek, 29 października 2015
"Gówniana siódemka" na halloween
Jeżeli macie dosyć swoich znajomych i chcecie się ich pozbyć raz na zawsze to świetnym sposobem może okazać się zorganizowanie maratonu filmowego na halloween. Ale pewnie teraz po głowie kołacze Wam się pytanie, jakie filmy dobrać, żeby osiągnąć postawiony sobie cel? Możecie skorzystać z kilku propozycji podsuniętych w tym poście, które zagwarantują Wam utratę przyjaciół w jeden wieczór i to bez większego wysiłku. Oto "gówniana siódemka"!
Autor tekstu: Est
sobota, 17 października 2015
Sobotnie kino - odcinek 8
Czas najwyższy na kolejny niepoważny odcinek "Sobotniego kina". Dobór tytułów jest oczywiście zupełnie przypadkowy, ale tak się złożyło, że obydwie produkcje są drugimi częściami. Co ciekawe obydwie są też sequelami kiepskich produkcji, więc jednak coś je łączy. No nic, zapraszam do lektury 8 odcinka "Sobotniego kina".
Autor tekstu: Est
czwartek, 27 sierpnia 2015
Sobotnie kino - odcinek 7
Zbyt poważnie było w cyklu "Sobotnie kino", a to przecież to miał być luźny dział, w którym pojawiają się przede wszystkim głupawe produkcje, które idealnie nadają się na weekendowe oglądanie. Jako, że zbliżają się upragniony weekend to warto polecić coś lekkiego, coś co pozwoli mózgowi odpocząć. Ten cykl był martwy od niemalże roku, ale teraz ożywa niczym potwór Frankensteina i oby żył długo i szczęśliwie. Na pierwszy rzut dwie świeże produkcje z niskobudżetowej półki, ale podejmujące niesamowite tematy.
Autor tekstu: Est
czwartek, 23 lipca 2015
Zabójcze rozczarowanie
A Deadly Adoption
(Zabójcza adopcja)
Rok: 2015
Gatunek: dramat/thriller
Kraj: USA
Autor recenzji: Est
Od czasu, kiedy zobaczyłem film "Anchorman" jestem fanem Willa Ferrella i jego talentu komediowego. Wcześniej gościa nie znosiłem, bo widziałem go tylko w roli przygłupa w zielonym wdzianku ("Elf" z 2003 roku). Później wszystkie filmy z jego udziałem omijałem szerokim łukiem, aż w końcu trafiłem na wspomniany wcześniej spektakl komedii zatytułowany "Anchorman". Zdecydowanie postaci kreowane przez Willa Ferrella są bardzo specyficzne, filmy, w których występuje też cechują się bardzo konkretnym poczuciem humoru. Widząc gębę Ferrella na plakacie już wiem czego mniej więcej się spodziewać. Co mogło mi grozić podczas projekcji "Zabójczej adopcji"?
poniedziałek, 6 lipca 2015
Duszny pojedynek
Poltergeist (2015)
vs
Insidious: Chapter 3 (2015)
Autor tekstu: Est
To lato jest absolutnie wyjątkowe. Kina są zalewane zapowiedziami kolejnych horrorów od twórców "Paranormal Activity". Praktycznie każdy obraz grozy jest "ozdobiony" informacją, że przy jego powstaniu brało udział kilku filmowców działających przy tworzeniu kolejnych części "Paranormal Actvity". To tak, jakby ta seria była niedoścignionym wzorem dla nowych produkcji o duchach. Czy tak jest? Chyba nie bardzo. W każdym razie nie tak dawno w polskich kinach można było zobaczyć dwa filmy o duchach - remake "Poltergeist" oraz "Insidious: Chapter 3", będący prequelem jedynki i jednocześnie zakończeniem trylogii (dość przewrotnie). I zdecydowałem się dokonać konfrontacji tych dwóch produkcji na kilku różnych polach, które według mnie są ważne dla współczesnych horrorów.
czwartek, 5 marca 2015
Maratonowe shorty #2
Jak widać dość szybko doszło do drugiego odcinka "Maratonowych shortów". Ale wraz z drugą odsłoną nastąpiły też zmiany - jedne wymuszone, drugie trochę mniej, a część zmian to pewnie efekt naszego niedopatrzenia. Tym razem autorów shortów jest tylko dwóch - to pierwsza zmiana. Nie bawimy się w opisywanie fabuły filmów, bo to wszystko można przeczytać w sieci, a dzięki temu unikniemy niepotrzebnych powtórzeń - to druga zmiana. Zresztą jeżeli kogoś dany film zainteresuje po przeczytaniu naszych opinii to zawsze może jeszcze się zapoznać z trailerem, który jest wrzucony pod każdym tekstem. Jedno jest natomiast pewne - znajdziecie tutaj jak zwykle kilka perełek, ale też sporo gniotów, których lepiej w ogóle nie tykać.
Etykiety:
1989,
1995,
2014,
2015,
akcja,
challenge the ninja,
digital man,
est,
fantasy,
horror,
kryminalny,
luskan13,
maraton,
przygodowy,
sci-fi,
scorpion king,
vice,
whiteout,
wyrmwood
wtorek, 3 marca 2015
Ucieczka do nawiedzonego domu na mokradłach
The Woman In Black 2: Angel Of Death
(Anioł Śmierci)
Rok: 2015
Gatunek: horror
Kraj: UK/USA/Kanada
Autor recenzji: Est
Wytwórnia Hammer powróciła w 2012 roku w wielkim stylu serwując naprawdę udany remake horroru "The Woman In Black". Obsadzenie w głównej roli Daniela Radcliffe'a początkowo wydawało się strzałem w kolano. W końcu aktor znany szerokiej publiczności jako "Harry Potter" nie mógł dać sobie rady z klimatycznym horrorem. Rzeczywistość to zweryfikowała i "The Woman In Black" okazał się naprawdę mrocznym filmem grozy, którego akcja została osadzona w domu na mokradłach. Nie tak długo po premierze produkcji z Radcliffem ludzie z wytwórni Hammer zapowiedzieli kontynuację filmu. Akcja miała się toczyć w okresie II Wojny Światowej, kiedy to grupka żołnierzy miała się schronić w opustoszałym gmachu na mokradłach niedaleko Crythin Gifford. Finalnie "The Woman In Black 2: Angel Of Death" miał zupełnie inną warstwę fabularną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













