poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Film zapadający w Niepamięć

Oblivion
(Niepamięć)

Rok: 2013
Gatunek: sci-fi/akcja
Kraj: USA

Autor recenzji: Bobson

Decydując się na seans kierowała mną świadomość, że przede mną typowa kalka SF, jakich teraz pełno w Hollywood. Nie ukrywam, że moje czarnowidztwo było w dużej mierze spowodowane też uprzedzeniem do odtwórcy głównej roli, Toma Cruise’a. W moim odczuciu aktor ostatnio nie ma szczęścia w dobieraniu ról. Jak nie odcina kuponów kolejnymi częściami Missione Impossibru, to występuje w filmach typu „Jack Reacher: jednym strzałem”, który okazuje się kompletnym pudłem.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Letni maraton kina słabego (10.08.2013)

Długo trzeba było czekać na kolejny „Maraton złego gustu”, kiedy jednak się rozpoczął, to na dobre. W jeden wieczór przebrnęliśmy przez 8 filmów. Kompilacja ta była esencją wszystkiego, co reprezentuje ciągnący się już jakiś czas cykl oglądania dzieł kinematografii gorszego gatunku.

Autorzy podsumowania: Bobson, Luskan13, Est

środa, 7 sierpnia 2013

Rosomak w Japonii

The Wolverine

Rok: 2013
Gatunek: akcja/sci-fi
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

W latach 90-tych w polskich kioskach królowały komiksy Marvela i DC wydawane przez TM-Semic. Wówczas w zeszytach "X-Men" na stronach klubowych pojawiła się plotka, jakoby były plany powstania filmu o mutantach Marvela, a w rolę Wolverine'a miałby się wcielić nie kto inny, jak sam Sylvester Stallone. Aktor wydawał się wręcz idealny do tej roli - niski, dobrze zbudowany, o surowym wyrazie twarzy. Jednak plotki okazały się plotkami, a idealna aktorska wersja Wolverine'a została zaprezentowana światu w 2000 roku, kiedy to premierę miał pierwszy film o X-Men. Rola Logana została powierzona mało znanemu Australijczykowi o nazwisku Hugh Jackman. Ponad dekadę później wspomniany aktor ma na swoim koncie nie tylko trzy filmy z serii X-Men, ale również dwa spin-offy o Wolverinie. Ten drugi premierę miał zaledwie kilka dni temu.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Gubernator Terminator znowu w akcji

The Last Stand
(Likwiadator)

Rok: 2013
Gatunek: akcja
Kraj: USA

Autor recenzji: Est

Arnold Schwarzenegger grywał w lepszych i gorszych produkcjach, a ostatnia, w której wystąpił przed przerwą w karierze aktorskiej zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Co potwierdza nominacja do nagrody Złotej Maliny dla Arnolda za rolę księcia Hapi w filmie "Around the World in 80 Days". Od tamtego czasu całą swoją uwagę poświęcił karierze politycznej, co zaowocowało wygraną w wyborach w 2003 roku na gubernatora stanu Kalifornia. Już jednak pod koniec drugiej kadencji, kiedy przeczuwał, że jego kariera polityczna nie ma szans na sequel zagrał epizodyczną rolę w hicie "The Expendables", a w 2012 roku powrócił w części drugiej już w większej roli. Chociaż już tam mówił do nas z ekranu, że wrócił, pełnoprawnym powrotem miał być "Likwidator" w reżyserii Kim Jee-Woona, znanego szerszej publiczności głównie za sprawą "Tale Of Two Sisters", "I Saw The Devil" i oczywiście południowokoreańskiego westernu "The Good, The Bad, The Weird". Przeczuwałem, że ze współpracy tych dwoch panów musi wyjść coś niesamowitego.

niedziela, 7 lipca 2013

Podróż bez celu przez Aleję Potępionych

Damnation Alley
(Aleja Potępionych)

Rok: 1977
Gatunek: sci-fi
Kraj: USA

Autor recenzji: Bobson

Zanim szalony Max Rockatansky, grany przez jeszcze bardziej szalonego Mela Gibsona, ścigał się z bandą degeneratów po pustynnych drogach Australii, w podróż przez świat po zagładzie nuklearnej wybrali się bohaterowie „Alei Potępionych”, amerykańskiej produkcji sci-fi z 1977 roku.

wtorek, 2 lipca 2013

Opowieści z VHS-ów

V/H/S/2

Rok: 2013
Gatunek: horror
Kraj: USA/Kanada/Indonezja

Autor recenzji: Est

VHS to już seria filmów, których konstrukcja przypomina serialowe „Masters Of Horror", czy „Opowieści z Krypty". O tyle jednak różni się od standardowych projektów z dreszczykiem, że jego głównym motywem jest pokazywanie historii w czasie rzeczywistym, z perspektywy osoby trzymającej kamerę. Dokładnie to co widzi kamerzysta, widzi też widz. Tak samo jest i w tym projekcie w którym wzięli udział m.in. Jason Eisener, znany z reżyserii „Hobo With A Shotgun" z Rutgerem Hauerem w roli głównej, Simon Barret, czyli scenarzysta „Frankenfish". Ponadto znaleźli się w nim też twórcy słynnego „Blair Witch Project" - Gregg Hale i Eduardo Sanchez oraz Adam Wingard, reżyser „A Horrible Way To Die". Przy czym z tej piątki tylko Barret i Wing brali udział w tworzeniu pierwszej części "V/H/S".

poniedziałek, 1 lipca 2013

Nowa Chińska Odyseja

Journey To The West: Conquering The Demons
(Wyprawa na Zachód - Łowcy Demonów)

Rok: 2013
Gatunek: fantasy/komedia
Kraj: Chiny/Hong Kong

Autor recenzji: Est

Zacznę od tego, że reżyserem, scenarzystą oraz producentem tego filmu jest jeden człowiek (w każdym wymienionym aspekcie miał pomocników) - Stephen Chow. Polskim widzom znany głównie za sprawą dwóch obrazów - "Shaolin Soccer" oraz "Kung-Fu Hustle". W obydwu wspomnianych tytułach grał główną rolę - natomiast w "Journey To The West" zobaczymy tylko jego imię i nazwisko w początkowych napisach. Niestety nie zobaczymy go w żadnej roli w tej produkcji. Naprawdę szkoda, bo talent komediowy ma spory i na pewno podniósłby swoją osobą poziom humoru w całym tym przedsięwzięciu. Jako wielbiciel tego aktora sięgnąłem po "Journey To The West" z ogromną nadzieją na zabawne i efektowne widowisko - wszak jest to historia mocno powiązana z dwoma wcześniejszymi filmami, w których Stephen Chow wcielał się w postać Małpiego Króla, który tutaj stanowi bardzo ważną postać. Wspomniane produkcje to "A Chinese Odyssey Part One: Pandora's Box" oraz "A Chinese Odyssey Part Two: Cinderella" - obydwa z 1994 roku. "Journey To The West" jest wstępem do eposu o tym samym tytule autorstwa Wu Cheng'ena.