Zapomniany cykl "sobotnie kino" dosłownie na chwilę wraca do łask. I tak też będę go traktował, jako zapychacz pomiędzy dłuższymi recenzjami. Jak zwykle znajdziecie tutaj krótsze opinie odnośnie trzech kompletnie różnych produkcji. Tekst jest luźny i nie trzyma się specjalnie wytyczonych w dłuższych recenzjach standardów. W tym odcinku dla każdego coś miłego, jest horror, jest dramat/thriller o gangach, ale też niskobudżetowe sci-fi z lat 90-tych.
