Pokazywanie postów oznaczonych etykietą familijny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą familijny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2016

10 filmowych koszmarów z dzieciństwa (część 2)

Czas najwyższy ostatecznie rozprawić się ze swoimi filmowymi koszmarami z najmłodszych lat. Pierwszą, a tak naprawdę drugą piątkę możecie zobaczyć pod tym linkiem. Tym razem przywołałem w pamięci te najbardziej traumatyczne produkcje, które długo prześladowały mnie w koszmarach, a do niektórych nie chcę wracać nawet dzisiaj, mimo tego, że horrory to dla mnie chleb powszedni, a krwawe sceny gore oglądam zajadając się popcornem i chipsami. W zestawieniu nie brałem pod uwagę żadnych typowych horrorów, skupiłem się wyłącznie na filmach przeznaczonych dla dzieci. Podobnie jak w pierwszej części tekstu pod uwagę brałem wyłącznie produkcje, które faktycznie widziałem w dzieciństwie. Oczywiście wśród tych pięciu obrazów nie znajdziecie filmów, które miałem okazję zobaczyć w swoim dorosłym życiu (np. "Legenda").
Grafika autorstwa Johna Kenna.

środa, 13 lipca 2016

10 filmowych koszmarów z dzieciństwa (część 1)

Zapewne każdy z nas ma swoje horrory z dzieciństwa, prawdziwe dreszczowce, które na zawsze zostaną w naszej pamięci. I w żadnym wypadku nie mam na myśli sytuacji, kiedy przypadkiem będąc niedorostkiem zobaczyło się prawdziwy horror nie będąc na to przygotowanym. Mam na myśli filmy familijne, które często utrzymane były w tematyce fantasy i skierowane były dla młodszych widzów. Nie miałem problemów z zebraniem 10 produkcji, które w doskonały sposób przygotowały mnie do dorosłego życia filmowego, do obcowania z horrorami i opieraniu wszelkim technikom straszenia zawartym w kolejnych generacjach kina grozy. W poniższym zestawieniu znajdują się wyłącznie starsze produkcje, jako, że mój świadomy okres szczenięcy przypadał głównie na lata 90-te. Zapraszam do krainy moich dziecięcych koszmarów, które zrodziły się za sprawą filmów przeznaczonych dla młodego widza.

Grafika autorstwa Johna Kenna.

sobota, 23 kwietnia 2016

Dżungla prawie jak żywa

The Jungle Book
(Księga Dżungli)

Rok: 2016
Gatunek: przygodowy/familijny
Kraj: USA

"Księga Dżungli" z 1967 roku to była prawdziwa rewelacja (przynajmniej tak ją zapamiętałem). Ze swoich szczenięcych lat pamiętam, że praktycznie wszystko co wyglądało ciekawiej niż przygody naszego Reksia momentalnie przyciągało uwagę. Stąd też zawsze specjalne miejsce w życiu każdego dzieciaka dorastającego w latach 90-tych zajmowały animowane filmy Disney'a. I nieważne, że spora część tych postępowych wówczas produkcji powstała w latach 40-tych, 50-tych, czy 60-tych. Mimo tego wyglądały świeżo, a jako dzieciak byłem spragnionych kolejnych historii, które rozpoczynał widok niesamowitego zamku z wielkim napisem "Walt Disney Pictures". Prawdę mówiąc niespecjalnie interesowałem się "Księgą Dżungli" w reżyserii Jona Favreau (tak, tego odpowiedzialnego za dwie pierwsze filmowe części przygód Iron Mana). Dopiero po obejrzeniu zwiastuna wiedziałem, że po prostu muszę to zobaczyć na srebrnym ekranie.

wtorek, 16 października 2012

Ninja Kids! (2011)

Ninja Kids!

Rok: 2011
Gatunek: komedia/akcja/familijny
Kraj: Japonia

Autor recenzji: Est

Zacznę od tego, że "Ninja Kids!" to nie jest film dla wszystkich - ewidentnie jest to produkcja kierowana w stronę wielbicieli seriali anime. Wszak jest to aktorska wersja serialu anime, który powstawał w latach 1993-1999 (znany pod tytułem "Ninja Boy" lub "Nintama Rantarô"). Reżyserią "Ninja Kids!" zajął się guru japońskiej sztuki filmowej znany głównie z mocnego kina (ale nie tylko) Takashi Miike. Przed Miike stanęło trudne zadanie - jak oddać klimat anime i sprawić, żeby wielbiciele tego gatunku animacji nie kręcili nosem? Jednak najważniejsze to oddać klimat serialu i zamknąć go w ramach pełnometrażowego filmu aktorskiego.